Brak odpowiedzi  Dodaj komentarz

Zamek Glamis w Edynburgu jest jedną z najpotężniejszych i najstarszych twierdz Wielkiej Brytanii. Mury pochodzą co najmniej z XVIw (z wyjątkiem XII-wiecznej kaplicy św. Małgorzaty – będącej najstarszym obecnie istniejącym budynkiem w Edynburgu), ale na wzgórzu zamkowym odnajdywano pozostałości fortyfikacji nawet z IXw p.n.e.

Tak stare zabudowania zdążyły już dorobić się wielu legend i podań na swój temat, tym bardziej, że historia zamku stanowi świetne podłoże dla mrocznych opowieści…

Zamek leży na szczycie skały wulkanicznej. Z racji bycia naturalną twierdzą (strome zbocza uniemożliwiają dostanie się tam inaczej, niż od wschodniej strony), miejsce to było zamieszkiwane już od ok. 3000 lat, więc wiąże się z życiem tysięcy ludzi, nie tylko mieszkańców zamku. Widziało narodziny i śmierć wielu osób, oblężenia, a do 1753 roku również egzekucje heretyków, oraz osób oskarżonych o uprawianie czarnej magii.Zamek Edynburg

Duchy pojawiają się zazwyczaj w miejscach, w których dokonywano mordów, lub tam, gdzie ludzie padali ofiarą wypadków – ogólnie mówiąc w miejscach nagłej śmierci.

W historii zamku znajdziemy wiele takich motywów:

Wojny i bitwy

Od ok. VII wieku wzgórze stało się miejscem wielu walk – pomiędzy Gododdinami i najeźdźcami z Europy – Anglami, później Anglami, a Piktami i Szkotami, oraz Szkotami, a Anglikami.

W czasie jednej z wojen, żołnierze zastosowali podstęp podobny do tego, który dawno temu wykorzystano pod Troją, z tą różnicą, że tu rolę konia-prezentu pełniły wozy kupieckie, które miały zawierać prowiant dla garnizonu. Za ich pomocą część armii przebrana za kupców została wpuszczona na most, gdzie pozostawiła ciężkie ładunki uniemożliwiając podniesienie go i tym samym otwierając drogę czekającej pod murami zamku armii. Szkoci w kilkanaście minut wymordowali prawie wszystkich anglików w twierdzy.

Kaplica

W XI wieku, w zamku rezydowała królowa Margaret – kanonizowana po śmierci żona Malcolma III. Została uznana przez kościół za godną miana świętej z powodu wielkiego wkładu we wprowadzanie chrześcijaństwa w Szkocji. Czasy zmian były bardzo burzliwe i niebezpieczne. W wyniku walk przeciw Anglikom, Margaret straciła męża i syna. Po ich śmierci rozchorowała się z żalu i zmarła trzy dni po otrzymaniu wiadomości o ich losie.

Więzienie

Mieściło się tu od 1511 roku. Niestety jego przydatność okazała się niewielka. Brat króla Jamesa III – Alexander Stewart, książę Albany (ok. 1454 – 1483) uwięziony tu, zdołał zabić strażników i uciec po linie przez okno, a następnie znaleźć schronienie poza granicami kraju. Według niektórych wersji strażnicy zostali tylko upici, jednak wciąż daje to podstawy, żeby sądzić, że więzienie nie było dobrą inwestycją.

To tylko niektóre z przypadków. Zamek nie bez powodu jest nazywany najczęściej nawiedzanym miejscem w Szkocji. Duchy pojawiały się mniej-więcej w połowie wszystkich pomieszczeń twierdzy.

Korytarz zamku EdynburgZamek ma też część podziemną z siecią tuneli, którymi miał być połączony z ulicą Royal Mile. W celu sprawdzenia tego, wysłano tam kiedyś młodego dudziarza. Jego muzyka była słyszalna przez pewien czas od wejścia do tunelu. Potem jednak urwała się, a grajek zaginął i nigdy się nie odnalazł. Podobno w podziemiach da się wciąż usłyszeć dźwięki instrumentu, jednak ich źródło nie jest znane.

Wspomniane wcześniej konflikty zbrojne również (a może właśnie głównie one) są przyczyną wielu dziwnych historii na temat zamku. Jak wiadomo, wielkie cierpienia i masowa śmierć ludzi potrafią dać się wyczuć wiele lat po ich dokonaniu. Czy to przez samą ich świadomość, czy może przez jakiś ślad, który pozostawiają w powietrzu – czujemy się w miejscach cierpienia źle. Boimy się, czujemy nieuzasadniony chłód, ciarki na plecach, lub czyjąś obecność. Słyszymy płacz, krzyki, czasem inne, trudne do odczytania dźwięki. Zdarza się, że bardziej wrażliwe osoby mdleją, lub mają bardzo nieprzyjemne odczucia.

Na nasze wrażenia wpływa oczywiście architektura zamku. Grube ściany, zimno, podziemia pozbawione wentylacji, ciemność...

Straszne historie tylko pomagają wyobraźni przejąć kontrolę nad tym, co słyszymy. Kiedyś to miejsce było idealnym schronieniem dla przestępców. Zbrodniarze nie musieli się zbytnio bać, że zostaną ujęci, ponieważ grube ściany tłumiły krzyki ofiar, a korytarze umożliwiały znającym je osobom szybką i skuteczną ucieczkę z miejsca zbrodni. Dobrze ukryta ofiara przy odrobinie szczęścia mogłaby pozostać nieodnaleziona przez długie lata, ponieważ przez długi czas podziemia zamieszkiwali bezdomni i przestępcy, więc nikt nie kontrolował, co właściwie się tu działo.

Podobno sam zamek ma też w swojej architekturze coś podejrzanego, co być może związanego z mrocznymi zdarzeniami. Licząc okna z zewnątrz i od wewnątrz zobaczymy że liczba tych pierwszych jest o dwa większa, stąd wniosek, że być może znajduje się tu sekretny pokój. W jakim celu został zbudowany?

Drzwi zamku w EdynburgPrzez lata opowiadano o dziwnych odgłosach, np. stukaniu w ścianach. Z kolei król James V miał kiedyś wspominać o jakiejś rzeczy zamkniętej w pokoju – podejrzewano, że miał nią być nie przedmiot, ale zdeformowane dziecko. Jest to całkiem możliwe, ponieważ takie dzieci rodziły się nie raz w skutek kazirodczych, lub tylko trochę dalszych związków w rodzinach panujących, chcących utrzymać w ten sposób czystość krwi. Oczywiście dzieci tego typu nie były akceptowane.

Przynosiły rodzinie wstyd, ponieważ ludzie czystej krwi mieli być piękni i zdrowi, a w ten sposób kojarzyć się z dobrem i siłą – różnić się od zapracowanej i niezadbanej biedoty. Wzbudzać respekt pięknym wyglądem i bogatymi strojami.

Oficjalna wersja dla ludu głosiła, że zniekształcony książę zmarł zaraz po porodzie – w ten sposób uniknięto dociekań na jego temat. Czy zmarł naprawdę, nie wiemy i wiele osób podejrzewało, że został tylko ukryty.

Na zamku znaleziono kiedyś obraz przedstawiający osobę o zniekształconym ciele. Potwierdza to przypuszczenia na temat istnienia jej i być może również sekretnego pokoju.

Jak widać, zamek kryje wiele tajemnic. W miejscu z tak barwną historią mamy prawo czuć się nieswojo, lub odbierać nieistniejące bodźce. Ale czy można powiedzieć, że zupełnie nic się tu nie dzieje, a wspomnienia po dawnych mieszkańcach zwyczajnie zniknęły? Historie o duchach są zbyt liczne, jak na opowieści wyssane z palca. Narazie nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy duchy, to faktycznie zmarli powracający na świat, czy może ich pojawianie się jest uwarunkowane przez działania naszych mózgów, które wydzielają pewne pola elektromagnetyczne.

Dopóki nie będziemy mogli potwierdzić żadnej wersji, lepiej chyba trzymać się tej pierwszej i nie odzierać jej z tajemnicy i mroku, dzięki którym interesujmy się tego typu zjawiskami…

źródła: 1 2 3
Rating: 5.0. From 2 votes.
Show votes.
Please wait…