Brak odpowiedzi  Dodaj komentarz

Dzieci widzą świat inaczej niż dorośli. Rzeczy niezwykłe mogą dla nich stanowić normę. Wielu badaczy udowadnia, że dzieci są zdolne wspominać poprzednie wcielenia i nierzadko wchodzą w kontakt z mieszkańcami innej rzeczywistości.

Wspomnienia z innego życia

Specjaliści twierdzą, że wspomnienia poprzednich wcieleń najczęściej zaczynają się pojawiać u dzieci w wieku 2-5 lat. Często przypominają sobie one wydarzenia noszące dramatyczny charakter.

  • Na przykład, Irena Siemienowa opowiedziała o swoim synku Nikicie taką oto historię: Pewnego wieczoru, kiedy chłopiec miał już ponad dwa lata, jego ojciec zaczął wymyślać dla niego bajkę na dobranoc. Zaproponował synkowi, aby sam wybrał imię dla głównego bohatera. Ten bez wahania wymienił imię – Kanik. Potem często wspominał o tym Kaniku. Kiedy rodzice zaczęli wypytywać go, kim jest ten człowiek, chłopiec szczegółowo opowiedział, że Kanik, to król, który jeździ konno z mieczem w ręku, a w jednej z bitew … zabił jego, Nikitę!

MonetyRodzicom wydało się to bardzo dziwne. Postanowili poszukać informacji o Kaniku, dowiedzieć się, czy ktoś taki kiedykolwiek istniał. Jakież było ich zdziwienie, kiedy okazało się, że w starożytnym Chorezmie (historyczna kraina nad dolną Amu-darią, na terenie obecnego Uzbekistanu i Turkmenistanu, jeden z najstarszych ośrodków cywilizacji w Azji Środkowej) rzeczywiście był kiedyś władca o imieniu Kanik. Żył w VIII wieku, zachowały się nawet monety z jego wizerunkiem. Co ciekawe, kiedy chłopiec opowiadał o Kaniku, nigdy nie mylił szczegółów, a jego opowiadanie całkowicie zgadzało się z wiedzą o starożytnym władcy. Mając trzy lata Nikita zapomniał o Kaniku. Pozostała mu tylko ochota do zabawy w wojnę.

  • Impulsem do wspomnień o przeszłym życiu bywa często jakieś wydarzenie albo emocja. Pewna dziewczynka jadąc z mamą samochodem zobaczyła na szybie błyski słońca i „przypomniała” sobie nagle, że kiedyś przejeżdżała już przez most, który też błyszczał w słońcu i utonęła, kiedy samochód wpadł do wody.
  • Inna dziewczynka zaczęła płakać i krzyczeć, kiedy w sklepie zobaczyła nieznajomego jej rodzicom mężczyznę. Zszokowani rodzice musieli ją szybko stamtąd wyprowadzić. Już siedząc bezpiecznie w samochodzie powiedziała, że człowiek, którego spotkali w sklepie, kiedyś zabrał ją od jej „pierwszej mamy” i schował pod podłogą. Wtedy ona zasnęła na długo i przebudziła się już u „drugiej mamy”. Prosiła, żeby ją schować w bagażniku, żeby tamten człowiek jej nie znalazł.
  • Pięcioletni syn innej kobiety powiedział pewnego dnia: Miałem kiedyś siostrę, mam nadzieję, że jej i mojej „tamtej mamie” nic cię nie stało, kiedy samochód się spalił.
  • Inna kobieta wspominała, że jej trzyletni synek powiedział, że bardzo podoba mu się „nowy tata”. A poprzedni uderzył go w głowę tak mocno, że od tego umarł. Mój „nowy tata” nigdy by tak nie zrobił.

Niewidzialni „przyjaciele” dzieci

Wiadomo, że dzieci nie raz wymyślają sobie nieistniejących przyjaciół, z którymi rzekomo rozmawiają i bawią się. Rodzice najczęściej biorą to za wytwór bujnej dziecięcej fantazji. Jednak niektóre historie każą się zastanowić.

  • Pewna kobieta opowiadała, że kiedy jej córka była maleńka, miała wymyśloną koleżankę o imieniu Sally. Kiedyś dziewczynka wspomniała, że Sally siedziała w więzieniu, ponieważ zabiła swoja matkę.
  • Inna trzyletnia dziewczynka opowiadała historie o niejakiej Kelly, która miała mieszkać w szafie. Mała twierdziła, że kiedy sama śpi, Kelly siedzi w jej foteliku, a potem razem się bawią. Stopniowo dziewczynka przestawała wspominać o swojej „koleżance”. Pewnego dnia rodzice oglądali w telewizji film „Amityville” (The Amityville Horror), a kiedy na ekranie pojawił się obraz martwej dziewczynki z czarnymi oczami, do pokoju nieoczekiwanie weszła córeczka. Spojrzawszy na ekran zawołała: „Ona wygląda dokładnie tak, jak moja Kelly, która wcześniej mieszkała w u mnie w szafie!”.
  • Siedmioletni chłopiec ciągle opowiadał mamie o duchu, mieszkającym w jego pokoju. Nazywał go Kapitanem i opisywał jako starszego, białego, brodatego mężczyznę. Kapitan mówił chłopcu, że kiedy dorośnie będzie zabijać ludzi, a kogo mianowicie – duch obiecał później powiedzieć. Chłopiec nie zgadzał się, ale Kapitan twierdził, że nie będzie miał wyboru…
  • Jeszcze jedna ciekawa historia. Chłopiec w wieku 3-4 lat miał wymyślonego kolegę o imieniu Fray. Najwyraźniej był to człowiek dorosły, nie dziecko. Według opisu chłopca, Fray miał ciemną skórę, był skąpo ubrany i lubił polować. Kiedyś powiedział, że dawno temu mieszkał w pobliżu domu, gdzie teraz przebywa, ale jego wioskę razem ze wszystkimi mieszkańcami spalili biali ludzie. Czy czteroletni malec mógłby sam wszystko sobie wymyślić?…

Wracając z tamtego świata

  • Podobnie jak dorośli, również dzieci mogą w czasie śmierci klinicznej przeżywać tak zwane doświadczenie pośmiertne i wchodzić w kontakt z czymś irracjonalnym. Badania na ten temat prowadziła dr Penny Sartori, jeden z czołowych ekspertów w dziedzinie NDE (ang.: Near Death Experience). Doktor Sartori, która przepracowała 17 lat na oddziale intensywnej terapii, przytacza w jednej ze swoich prac historię półrocznego chłopca. Ten o mało co nie umarł, ciężko chorując, ale po długim leczeniu szczęśliwie wyzdrowiał. Po trzech latach oświadczył rodzicom, że babcia wkrótce umrze. Czy idąc na spotkanie z Bogiem, ona przejdzie przez ten tunel? – zainteresował się. Dziecko miało na myśli swoje własne doświadczenie z „przechodzeniem przez tunel” w stanie śmierci klinicznej, którą przeżyło.
  • Kolejny przypadek. Czteroletni Tom, syn brytyjskiego oficera, trafił do szpitala z diagnozą ostrej niedrożności jelit. Przez kilka dni znajdował się między życiem i śmiercią, ale przeżył. Po kilku miesiącach po wypisaniu ze szpitala, Tom podczas spaceru z ojcem nagle poprosił go, aby ten zaprowadził go do „tamtego parku”. Na pytania ojca chłopiec wyjaśnił, że widział taki park, kiedy był w szpitalu. Najpierw przeszedł przez tunel i znalazł się przed ogrodzeniem ogrodu, gdzie mnóstwo dzieci bawiło się i bujało na huśtawkach. KidsChciał przeleźć przez płot i dołączyć do innych dzieci, ale jakiś człowiek zatrzymał go i wyjaśnił, że jego czas jeszcze nie nadszedł. Następnie nieznajomy skierował Toma z powrotem do tunelu i chłopiec wkrótce ocknął się na szpitalnym łóżku.

Według dr Sartori, opowiadania dzieci o śmierci klinicznej niczym nie różnią się od opowiadań dorosłych. Widzą jasne światło na końcu tunelu i nierzadko spotykają swoich zmarłych bliskich. A potem ktoś każe im wracać. Dzieci czują się w „tamtym świecie” takie szczęśliwe, że powstaje w nich pragnienie, aby tam wrócić. Bywały przypadki, kiedy dzieci zgodziły się wrócić do fizycznego świata, aby nie martwić swoich rodziców i bliskich, a po jakimś czasie próbowały popełnić samobójstwo, ponieważ „TAM” bardziej im się podobało, niż „TUTAJ”.

Małe dzieci zawsze były uważane za istoty najbardziej wrażliwe na kontakty z „tamtym światem”. Ledwie co przekroczywszy subtelną granicę światów, widzą i czują podwójnie. Ich umysł nie uległ jeszcze ogólnie przyjętym zasadom, że realne jest tylko to, co widać i co można dotknąć. Z czasem te zdolności zanikają, a informacje wymazywane są z pamięci. Być może sama natura przewidziała mechanizmy usuwania zbędnych informacji. W przeciwnym razie pamiętalibyśmy o swoim pobycie w tych wymiarach, gdzie czeka się po śmierci na kolejne pojawienie się na świecie.

Rating: 5.0. From 1 vote.
Show votes.
Please wait…