Brak odpowiedzi  Dodaj komentarz


To tajemnicze zjawisko można obserwować na rzece Mekong, stanowiącej granicę między Laosem i Tajlandią, na odcinku 70-100 km od Vientian, stolicy Laosu, w pobliżu miasta Nong Khai na północy Tajlandii.

Nocami z mętnej wody Mekongu wydobywają się barwne, świecące kule, które szybko wzbijają się w powietrze i giną bez hałasu. Niektórzy świadkowie, którym udało się być bardzo blisko takiego miejsca twierdzą, że słyszeli cichy świst. Zagadkowe kule zwykle są niewielkich rozmiarów, czasami tylko osiągają wielkość piłki do koszykówki.

Tajemnicze ognie nad Mekongiem – jeszcze jedna zagadka naszej planety?

Ogniste kule NagaŚwiecące kule nad Mekongiem były obserwowane przez tysiące ludzi, sfotografowane i sfilmowane, a w końcu zbadane przez uczonych, którzy aktywnie poszukują objaśnienia tego interesującego fenomenu. Jak wyglądają te obiekty?

Ogniste kule spotyka się na wszystkich wodach sektora Mekongu od Vientian do Bueng Kan. Większość z nich występuje na Mekongu, ale znane są przypadki, kiedy pojawiały się na jego niewielkich dopływach i strumieniach. Takie miejsca mogą wydawać się bardzo egzotyczne na pierwszy rzut oka, niemniej jednak są również gęsto zaludnione, mają doprowadzone drogi, zbudowane szkoły, krótko mówiąc mają wszelkie atrybuty zwykłego cywilizowanego życia. Fenomen kul Naga nie był w przeszłości dokładnie badany, nie był też tak szczegółowo udokumentowany, jak obecnie.

Wśród miejscowej ludności chodzą słuchy, że pierwsze pisemne świadectwa zagadkowego zjawiska są przechowywane w świątyni Wat Luang a ich wiek liczy się wiekami. Kule występują też w pisemnych relacjach brytyjskich żołnierzy z XX wieku. Miejscowi twierdzą, że widywali ognie przez całe swoje życie, widzieli je ich rodzice, dziadkowie i wszystkie starsze pokolenia.

Ogniste kule można zobaczyć w różnych porach roku, ale zdecydowanie najczęściej pojawiają się pod koniec października – na początku listopada. Kończy się wtedy długa pora deszczowa i Mekong płynie szybkim, burzliwym nurtem, wypełniając całe koryto mętną wodą. Kule unoszą się prosto z wody, z różnych miejsc na rzece, czasem tylko z jednego miejsca wylatuje kilka kul. Wzlatują na 10-20 metrów nad rzekę i znikają. Szybkość lotu nie zmniejsza się. Kule są widoczne w ciągu 5-7 sekund, po czym gasną tak nagle, jak się pojawiły. Według niejednokrotnego podliczania liczby kul przez obserwatorów, w ciągu nocy wylatuje nad powierzchnię Mekongu 600-800 czerwono-pomarańczowych, różowych, a czasem jasnozielonych kul. Co ciekawe, według miejscowej ludności, kiedyś ogniste kule były nieco mniejsze, ich kolor był przeważnie biały, a nad wodę wznosiły się zaledwie na kilka metrów.

 

Phaya Nag – król Nag i mityczni mieszkańcy Mekongu

Od najdawniejszych czasów ludzie żyją nad brzegami Mekongu. Nic dziwnego, że istnieją tam też pradawne legendy, przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie, związane z pojawianiem się ognistych kul. Jedna z tych legend głosi, że istniała kiedyś rasa Nagów, którzy pełzali po górach w tych miejscach, gdzie dzisiaj płynie Mekong. Te osobliwe Nagi nie przestają wędrować i dzisiaj, korzystając ze swoich starych szlaków. Nagi, to mityczne istoty znane w hinduizmie i w buddyzmie. Mają one postać węża z ludzkim tułowiem i głową. W tajlandzkiej mitologii są mieszkańcami dolnego poziomu Góry Meru. Laotańczycy z kolei uważają Naga za opiekunów Vientian. Tysiące ognistych kul, unoszących się nad rzeką, wytwarza właśnie żyjący w Mekongu Phaya Nag na cześć Buddy. Przez cały rok śpi spokojnie na dnie rzeki i tylko na krótki czas w dni październikowej pełni księżyca budzi się, aby za pomocą ognistych kul zbudować drabinę, po której Budda będzie mógł wrócić na ziemię.

Badania zjawiska przez uczonych

W przeciwieństwie do większości tajemniczych zjawisk, ogniste kula Naga widziały tysiące ludzi i zostały one zarejestrowane współczesną techniką fotograficzną. Chociaż miejscowa ludność wierzy w mityczne pochodzenie zagadkowych kul, to rząd Tajlandii polecił uczonym włączyć się w proces badania zjawiska. Utworzono zespół uczonych, którzy w 2003 roku, podzieliwszy się na pięć grup, ulokowali się w kilku miejscach nad rzeką. Jedna z grup zajęła stanowisko w najbardziej znanym miejscu obserwacji – w świątyni Naga w Phon Phisai. Mówiono, że w badaniach brała udział nawet łódź podwodna.

Uczeni doszli do wniosku, że przyczyną tego rzadkiego zjawiska może być wydobywanie się palnego gazu, który tworzy się w warstwach dennego iłu w wyniku rozkładu substancji organicznych. Kiedy gaz uwalnia się z dna rzeki, pęcherze unoszą się nad wodę i zapalają w powietrzu na skutek różnicy potencjałów.

Ale dlaczego zdarza się to praktycznie tylko raz w roku, a nie co miesiąc, na przykład? Specjaliści wysnuwają w związku z tym teorię unikatowego, możliwego tylko raz w roku zbiegu całego szeregu czynników. Włączają w ten ciąg również oddziaływanie grawitacyjne Księżyca, stopień naświetlenia wody promieniami ultrafioletowymi, a nawet grubość warstwy ozonowej nad Mekongiem.

Mistyfikacja jest niemożliwa



Wprawdzie uczeni nie zdołali dotąd ustalić konkretnego źródła powstawania tajemniczych kul ognistych, to jednak z całą pewnością zjawisko nie jest dziełem rąk ludzkich. Kule Naga pojawiają się w nieoczekiwanych i często niedostępnych miejscach, obserwowano je również podczas wojny między Tajlandią i Laosem. Granica była wtedy pod szczególną kontrolą i trudno wyobrazić sobie kogoś, kto chciałby ryzykować życie, aby zadziwić ludzi po wrogiej stronie rzeki.

Rating: 3.0. From 3 votes.
Show votes.
Please wait…