Brak odpowiedzi  Dodaj komentarz

W ciągu ostatnich dwudziestu lat Południowy Ural wzbudził wiele sensacji archeologicznych, jak choćby „Wąsate kurhany” (specyficzny rodzaj tego typu budowli), dolmeny na wyspie Wiery, czy geoglif „Łoś.

Wszystkie odkryte artefakty są unikatowe i w pewnym stopniu przyczyniły się do dokonania przeglądu dogmatycznych ocen historii tego regionu Uralu. Całkowicie wykluczano dotychczas samą możliwość istnienia podobnych budowli, a tymczasem kolejne odkrycie jawnie odbiega od klasycznego modelu i staje się sensacją. Otóż na terenie Obwodu Czelabińskiego odkryto kamienne konstrukcje przypominające obiekty kultu dawnych mieszkańców Północy – seidy.

Gdziekolwiek na Półwyspie Kolskim takie kamienne obiekty nikogo już nie dziwią. Tam uczeni dawno doszli już do wniosku, że tego typu konstrukcje wznosili Saamowie w drugim tysiącleciu przed naszą erą. Seida był swego rodzaju pogańską świątynią, gdzie składano ofiary ze zwierząt. Analogiczne obiekty odkryto również na Południowym Uralu, niedaleko Złatousta, w rejonie Aleksandrowskiej Sopki (843 m). Widziano je już wcześniej, jednak wielu uczonych uważało, że megality są naturalnego pochodzenia i utworzyły się w wyniku zejścia lodowca. Czelabińscy badacze są innego zdania.

Seidy Południowego Uralu (2)Jeśli wziąć pod uwagę, że tysiące lat temu góry były jeszcze wyższe, to upadek tak masywnej płyty nie mógł się dla niej dobrze skończyć; najpewniej by się rozbiła. Poza tym zadziwia niezwykła symetryczność ułożenia nieregularnej płyty. Gdyby w jakiś sposób przesunąć ją odrobinę w prawo albo w lewo, na pewno straciłaby równowagę, natomiast układ, jaki zachował się do naszych czasów jest prawie idealny, co również stanowi dowód na sztuczne pochodzenie obiektu.

Obecnie przed południowouralskimi badaczami stoi ważne zadanie – przeprowadzenie szczegółowej analizy tutejszych seidów i porównanie ich z megalitami Karelii i innych północnych regionów Eurazji. Łączy je szereg czynników, wiele z nich stoi na pograniczu nauki, mistyki i fantastyki. Na przykład, niektóre seidy wykazują psychoemocjonalny wpływ na ludzi, inne podobno leczą, a jeszcze inne – śpiewają. Wiatr wiejący pod ogromnym głazem stwarza wrażenie, jakby ktoś śpiewał wysokim i pięknym głosem. W zależności od siły wiatru i pochylenia kamienia, zmienia się tonacja dźwięków. Potwierdza to możliwe wykorzystanie seidów, jako rezonatorów wahań akustycznych – ważnej funkcji obiektów religijnych. Trudno wyobrazić sobie reakcję Saamów, kiedy ich szaman kazał kamieniom śpiewać, a te spełniały jego polecenie.

Seidy – co to takiego?

Sejde (albo sejte, seita, seidd), to święty obiekt narodów Północy, zwłaszcza Saamów. Może to być szczególne miejsce w tundrze, w tajdze, w górach, wyróżniająca się czymś skała, pień, jezioro, głaz narzutowy. Tutaj mówimy o sztucznie stworzonych seidach – budowlach z kamieni. Często jest to ogromna, kamienna płyta oparta na kilku niewielkich kamieniach, które z kolei spoczywają na innym wielkim głazie.Seidy Południowego Uralu (3)

Podstawową trudność w badaniu tych obiektów stanowi brak źródeł pisanych na ich temat oraz archeologicznych znalezisk w ich pobliżu. Społeczność naukowa do tej pory nie doszła do porozumienia w sprawie datowania seidów. Większość badaczy skłonna jest odnieść ich pojawienie się do epoki brązu, do połowy XX wieku p.n.e.

Najlepiej zbadane są kompleksy seidów w górach Wottowaara, Kiwakka i na Wyspach Kuzowa. Seidy na Półwyspie Kolskim, ze względu na oddalenie i trudnodostępność wielu z nich, są mało poznane. Wynika z tego, że obecnie historycy nie bardzo wiedzą, kto i kiedy zbudował te megality. Nawet pytanie o etniczną przynależność seidów pozostaje nadal otwarte, przy czym wzmianki o seidach istnieją w folklorze wszystkich narodów Europy Północnej – Saamów, Finów, Karelów, Szwedów.

Anomalie seidów

W światopoglądzie dawnych Saamów seidy stanowiły mieszkanie duchów, co nadawało kamieniom wszechmocne, nadprzyrodzone moce. Są podstawy do stwierdzenia, że rozwój seidów zależał od rozpowszechnienia terenów łowieckich oraz miejsc połowu ryb. Istnieją wzmianki, że wraz z powstaniem hodowli reniferów dobroczynny wpływ seidów objął również udomowione stada. Opisane seidy położone są w pobliżu miejsc zasobnych w zwierzynę i w ryby. Początkowo były zapewne rodowymi fetyszami.

Patrząc na magię seidów z pozycji dzisiejszej wiedzy o przyrodzie i człowieku, nie sposób nie zauważyć pewnych zjawisk anomalnych, które są z nimi związane. Można zaliczyć do nich subiektywne odczucia pozytywnego albo negatywnego oddziaływania na psychikę oraz osobliwe problemy związane z fotografowaniem i filmowaniem obiektów. Prawdopodobnie owa anomalna aktywność wynika z tego, że seidy położone są w tak zwanych „miejscach mocy”, miejscach, gdzie uaktywniają się niezwykłe właściwości Ziemi związane z jej budową geologiczną.

Seidy oddziaływają także na otaczającą przyrodę. Na przykład, na zboczu niewielkiej góry w centrum Półwyspu Kolskiego stoi kilka tajemniczych seidów, wokół których nie rośnie chrobotek reniferowy. W tundrze występują takie miejsca, gdzie z powodu długo stojącej wody nie utrzymują się mchy i porosty, pozostawiając puste kamieniste albo gruntowe dno, ale w danym przypadku przyczyną są seidy. Gdzie indziej, ogromny seid w postaci postawionego na krawędzi prostopadłościennego kamienia, opartego chybotliwie na małym głazie, wykazuje pewne działanie na trawę rosnącą koło megalitu. Trawa rośnie tam mianowicie naśladując nachylenie seida, jakby rosnąc wzdłuż jakichś „siłowych linii” kamienia. Niektóre seidy stanowią źródła anomalii magnetycznej – strzałka kompasu w ich pobliżu dosłownie kręci się dookoła osi. Nie wiadomo, czy sam kamień wywołuje tę anomalię, czy miejsce, na którym został postawiony. Sam fakt istnienia związku licznych anomalii z megalitycznymi obiektami kultu świadczy o tym, że nasi praprzodkowie mieli znacznie większą wiedzę o świecie, w tym o magnetycznych właściwościach Ziemi, niż nam się dotychczas wydawało.

Próby wyjaśnienia fenomenu seidów

Seidy Południowego Uralu (4)Prawdopodobnie fenomen seidów polega na konsolidacji kilku kierunków: oddziaływania szczególnych czynników geologicznych na psychikę człowieka i na naturę, pewnych rytmów kosmicznych, jak przykładowo fazy księżyca, długotrwałe zorze polarne, równonoce. Wszystko to było wzmacniane seidami, jako swego rodzaju prehistorycznymi „urządzeniami technicznymi”.

Można ogólnie stwierdzić, że starożytni dysponowali wiedzą i rozumieniem właściwości Ziemi w stopniu, który pozwalał im tworzyć praktycznie uniwersalne kompleksy oddziaływania na człowieka. Megalityczne budowle w określone dni wpływały leczniczo na choroby, w inne pozwalały łączyć się z duchami, a w inne lepiej było je omijać z daleka. Niewykluczone, że seidy wykorzystywano tak, jak we współczesnej medycynie wykorzystuje się pierwiastki radioaktywne, promienie rentgenowskie, ultrafiolet – z założenia zabójcze, ale w określonych warunkach bardzo pomocne. Być może znajomość tych „określonych warunków” była podstawą rozumienia seidów, która z biegiem czasu została utracona. A formy kultu, które przetrwały do naszych czasów są niczym innym, jak próbą reanimacji dawnej świetności seidów.

Rating: 4.0. From 2 votes.
Show votes.
Please wait…