1 odpowiedź  Dodaj komentarz

W każdym okresie istniały na Ziemi nieliczne zagadkowe etnosy (grupy ludzi mające poczucie wspólnego pochodzenia oraz wspólną kulturę), których dziedzictwo przykuwało uwagę całej ludzkości. Należą do nich Sumerowie, starożytni Egipcjanie, Aztekowie, Majowie oraz mało znani dla większości z nas Dogonowie.

Te narody wiele łączy, ale przede wszystkim jest to fenomen nagłego pojawienia się i równie nagłego zniknięcia z Ziemi. Szczególnym przykładem jest tutaj naród Majów oraz afrykańskie plemię Dogonów, które przetrwało do naszych dni.

Dogonowie zasiedlają niewielkie terytorium w południowo-centralnym Mali, w okolicach uskoku Bandiagara. Liczebność plemienia wynosi obecnie ponad 400 tys. ludzi, a żyją oni w takiej dżungli, gdzie i za dnia z trudem przedzierają się promienie słońca. Izolacja Dogonów od świata pozwoliła temu pokojowemu ludowi zachować swoją tożsamość.

Odkrycie francuskich antropologów

Godny uwagi jest fakt, że po tym, jak w 1931 roku dwoje francuskich antropologów (Marcel Griaule i Germaine Dieterlen) przypadkowo odkryło Dogonów, tym narodem zainteresowali się nie tylko etnografowie, ale i astronomowie. Griaule przeżył wśród Dogonów dziesięć lat, poznawał ich życie, spisywał ich legendy, a nawet decyzją rady starszych został dopuszczony do tajemnic kapłanów.

I co tak bardzo poruszyło uczonego? Chaty z gliny, obsiane prosem pola, rytualne pogrzeby w jaskiniach – na pozór zwykła, prymitywna kultura. Nawet kiedy po zakończeniu II wojny światowej opublikował serię artykułów o Dogonach w fachowych czasopismach, nie stały się one sensacją. Jednak pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, artykuły Griaule’a wpadły w ręce angielskiego astronoma i wówczas stosunek do Dogonów uległ radykalnej odmianie.

Astronomiczna wiedza Dogonów

uklad syriuszaCo wie archeolog albo etnograf o drugiej gwieździe układu Syriusza – Syriuszu B? Jeśli poszpera w specjalistycznych publikacjach, to może się dowiedzieć, że odkryto tę gwiazdę dopiero w 1862 r. Na początku XX wieku stwierdzono, że posiada ona niezwykłą gęstość i zaliczono gwiazdę do „białych karłów”. Jeżeli zagłębi się nieco bardziej w naukową literaturę, dowie się, że spiralne mgławice narysowano w połowie XIX wieku, a Hubble w 1924 roku udowodnił, że składają się one z gwiazd. Obrót naszej galaktyki wykazano w 1927 roku, a jej spiralny kształt w 1950 r. To może być bardzo pouczające, wszak do tej pory nie wiele osób o tym wie. Ale Dogonowie, w zadziwiający sposób, są z tą wiedzą doskonale zapoznani.

Historycy i archeolodzy zgodnie twierdzą, że to plemię osiedliło się na obszarze zwanym dzisiaj Krajem Dogonów na początku XIII wieku. Istnieje tam jaskinia uchodząca daleko w głąb góry, w której znajdują się rysunki naścienne, wykonane ponad 700 lat temu. Wejścia do jaskini strzeże otoczony powszechnym szacunkiem kapłan. Nikt nie ma prawa zbliżyć się do niego ani do wejścia. Jakież to tajemnice skrywa owa jaskinia?

W jaskini znajdują się zadziwiające rysunki zawierające cenne informacje. Na przykład rysunek łączący linią prostą układ Syriusza i nasze Słońce. Właściwie nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby wizerunek przedstawiał tylko najjaśniejszą gwiazdę na niebie, czyli Syriusza A.

Należy przy tym dodać, że plemię Dogonów żyje w tym rejonie Afryki, gdzie gwiazda Syriusz ginie na kilka miesięcy z pola widzenia. Pojawia się rankiem 23 lipca tuż nad horyzontem, prawie dokładnie na wschodzie i ukazuje się około minuty przed Słońcem. Tak więc Syriusza można zobaczyć zaledwie na mgnienie oka, a potem znika ponownie. Jest to najrzadszy moment, kiedy Syriusz, Słońce i Ziemia znajdują się na linii prostej w kosmosie. Ale o tym wiadomo było również starożytnym Egipcjanom, którzy kierowali specjalne szczeliny tak, aby czerwony wschód gwiazdy oświetlał ołtarz. (Nawiasem mówiąc, Syriusz jest obecnie białą gwiazdą, ale prawdopodobnie czerwony kolor, opisywany przez starożytnych, wynika z wpływu atmosfery Ziemi na obserwacje gwiazdy nisko nad horyzontem).

Sensacja polega na tym, że Dogonowie opowiedzieli uczonym, że obok olbrzyma Syriusza A znajdują się jeszcze dwie gwiazdy, których nie przez każdy teleskop można dojrzeć. Wskazali oni wyraźnie miejsce położenia białego karła – Syriusza B, co jak już wspomniano, zostało potwierdzone dopiero w 1862 roku. A Dogonowie posiadają bardzo konkretne informacje o tej gwieździe.

Mówią, że jest ona bardzo, bardzo stara i bardzo mała, i zbudowana jest z substancji, którą oni nazywają „najcięższą materią we Wszechświecie”: 1 cm3 tej materii ważyłby na Ziemi około tony. Mówią, że  ta maleńka gwiazda wykonuje pełny obrót wokół Syriusza w ciągu 50 lat (według współczesnych astronomów błąd wynosi 0,1 roku).

W jaki sposób starożytne, prymitywne plemię posiadło taką wiedzę o gwieździe, której parametry określono dopiero w XX wieku?

syriusz a b cJeszcze jednym potwierdzeniem fenomenalnej wiedzy Dogonów jest niewielki rysunek na ścianie jaskini, którego uczeni nie bardzo wiedzieli do czego przypisać… Tak długo, aż komputery obliczyły orbity Syriusza A i Syriusza B. Jak się okazało, rysunek był dokładnym modelem ruchu jednej gwiazdy wokół drugiej w określonym odcinku czasu. Nie ulega wątpliwości, że sami Dogonowie takich wyliczeń by nie dokonali.

Wszystkie rytuały Dogonów związane są z pięćdziesięcioletnim cyklem obrotu Syriusza B wokół Syriusza A. Odkryć tę gwiazdę, obliczyć cykl obrotów i gęstość – bez współczesnych aparatów jest niemożliwe. Nawet satelitów Jowisza, o których wiedzą Dogonowie, gołym okiem nie da się dostrzec.

Ale i to jeszcze nie wszystko, co Dogonowie wiedzą o astronomii. Mówią oni mianowicie  o jeszcze jednej małej gwieździe w układzie Syriusza – Syriuszu C. Niedawne poszukiwanie trzeciej gwiazdy w układzie przy pomocy teleskopu Hubble’a zakończyło się niepowodzeniem, chociaż potwierdziło różnice pomiędzy przewidywanymi i zaobserwowanymi orbitami Syriusza A i B, co świadczy o obecności trzeciej gwiazdy.

Dla tego narodu nie są też tajemnicą inne planety naszego układu słonecznego, łącznie z neptunem, Plutonem i Uranem, a także informacje o 223 innych układach gwiezdnych.

Skąd ta wiedza?

nommoPewne wiadomości o budowie Wszechświata plemię mogło uzyskać od staroegipskich kapłanów. Ale przecież starożytni Egipcjanie niczego nie wiedzieli o Syriuszu B. Kiedy zapytać starszych plemienia, kto podzielił się z ich przodkami taką zadziwiającą wiedzą, odpowiadają, że  był to „Nommo”, który przybył tutaj na statku akurat z układu Syriusza.  Posłańcy niebios byli niezwykle wysokiego wzrostu (stąd zwyczaj Dogonów chodzenia na szczudłach) i oddychali w wodzie – dlatego wciąż mieli na głowach hełmy napełnione cieczą.

Niektórzy sceptycznie nastawieni uczeni twierdzą, że informacjami o gwiazdach podzieli się z Dogonami misjonarze przebywający w Mali latach 20 ubiegłego wieku, a ich rysunki – chociaż rzeczywiście stare – są zwykłym przypadkiem. Trudno z takimi dyskutować, ale gdyby wiedza Dogonów była rzeczywiście datowana na początek XX wieku, to powinni oni opowiadać badaczom na przykład o ośmiu satelitach Jowisza, a nie o czterech. Nie mówiąc o tym, że misjonarze nie mogli znać szczegółów budowy układu Syriusza, z gwiazdami B i C włącznie.

Niemiecki uczony Dieter Hermann nazwał sytuację związaną z wiedzą Dogonów o kosmosie „beznadziejnym przypadkiem”: jakiejkolwiek wersji nie da się dzisiaj ani jednoznacznie potwierdzić, ani zaprzeczyć.          

Rating: 5.0. From 3 votes.
Show votes.
Please wait…