1 odpowiedź  Dodaj komentarz

Jednym z najbardziej popularnych tematów ubiegłego roku stało się odkrycie na Syberii wielu tajemniczych kraterów, które pojawiły się dosłownie znikąd. Od razu powstały ożywione spory o ich pochodzenie, ale dopiero teraz uczeni zajęli się próbą wyjaśnienia tego fenomenu.

Dziury w ziemi

Syberyjskie kratery (1)Pierwsze doniesienia o osobliwych anomaliach zaczęły dochodzić z Jamało-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego w połowie lipca 2014 r. Wtedy to piloci śmigłowców obsługujących złoże gazu Bowanienkowskiego (największe na Jamale – jego zasoby wystarczyłyby Polsce na ponad 300 lat) odkryli z powietrza, w pobliżu rozlewiska rzeki Mordyjacha, ogromne zagłębienie w ziemi.

Później wyjaśniło się, że miejscowi mieszkańcy należący do rdzennych narodów regionu zetknęli się z podobnymi zjawiskami już we wrześniu 2013 r. Wówczas, według relacji pasterzy reniferów, natknęli się oni pośród tundry na ogromną, ziejącą czeluść w ziemi, otoczoną ziemnym nasypem – jakby grunt został wyrzucony z głębin jakąś niewidzialną siłą. Pojedyncze grudy ziemi widać było rozrzucone w promieniu 120 m od zagłębienia. Ściany leja, początkowo ukośne, potem gwałtownie urywały się w dół, tworząc gładką, pionową ścianę. Dna pasterze nie obejrzeli, ponieważ bali się podchodzić do krawędzi urwiska.

Ustalono, że głębokość podobnych urwisk wynosi ponad 100 m, a na dnie niektórych z nich płyną podziemne rzeki.

Pierwszy z odkrytych kraterów okazał się zarazem największym – około 80 m średnicy. Latem 2014 roku odkryto jeszcze sześć tajemniczych lejów o mniejszych rozmiarach, jednak już wówczas uczeni nie wykluczali, że ich liczba może być znacznie wyższa. To przypuszczenie w pełni się potwierdziło: obecnie, dzięki zdjęciom satelitarnym, na półwyspie Jamalskim udało się znaleźć ponad 20 kraterów tego samego typu, przy czym ich liczba powoli, ale ciągle rośnie.

Do tej pory nie udało się nikomu zaobserwować procesu tworzenia się krateru, tym niemniej pewne prawidłowości zostały ustalone.

  • Przede wszystkim istnieje koncentracja kraterów w określonych rejonach. Wszystkie znajdują się stosunkowo blisko siebie, co świadczy o jednakowym źródle pochodzenia tych zagadkowych syberyjskich dziur w ziemi.
  • Druga prawidłowość, to powstawanie rozpadlin w pobliżu złóż gazu ziemnego. Nawiasem mówiąc, największy z kraterów, nazwany umownie „B2”, znajduje się niedaleko największego rosyjskiego złoża gazu.

Według wielu badaczy, półwysep Jamalski może kryć znacznie większą liczbę kraterów, biorąc pod uwagę jego rozmiary – 700 km na 240 km – i skrajnie małe zagęszczenie ludności. Na dodatek wiele z tych anomalnych dziur w ziemi mogło zapełnić się wodą i zamienić w jeziora, których na półwyspie jest wielkie mnóstwo. A rozpoznać w zbiorniku wodnym były krater bez specjalnych badań jest praktycznie niemożliwe.

Domysły i hipotezy

Syberyjskie kratery (3)Od początku pojawienia się rozpadlin w ziemi nazbierało się wiele domysłów i najbardziej śmiałych hipotez. Te twory były same w sobie bardzo niezwykłe i uczeni długo zwlekali z podaniem oficjalnej wersji, aby nie zostać podejrzanym o uznanie działania sił anomalnych.

Wachlarz teorii proponowanych przez niezależnych badaczy był bardzo szeroki:

  • Najpierw pojawiło się przypuszczenie o upadku meteorytów, ale szybko je odrzucono. Syberyjskie leje zbytnio różniły się od kraterów meteorytowych, a poza tym na ich dnie nie odkryto żadnych śladów upadku kosmicznych kamieni.
  • Niektórzy ufolodzy wysunęli hipotezę, że leje stanowią ślady po wzlatujących spod ziemi statków Obcych. Ma to związek z teorią „pustej Ziemi, zgodnie z którą nasza planeta posiada wewnątrz obszerne przestrzenie, w których mogła się rozwinąć własna cywilizacja, albo osiedlili się w nich przybysze z obcych światów.
  • Inna wersja głosi, że syberyjskie rozpadliny są wynikiem badań supertajnej broni tektonicznej. Obecnie żaden kraj na ziemi nie dysponuje taką bronią, ale od dawna mówi się o możliwości jej stworzenia.
  • Przedstawiciele nauki akademickiej nie zgadzają się z żadną z powyższych teorii i mają własne wyjaśnienie powstawania tajemniczych dziur, obwiniając o wszystko ocieplenie klimatu.

Z naukowego punktu widzenia

Rosyjscy uczeni wyruszyli na wyprawę na Jamał już latem 2014 roku. Byli to kriolitolodzy i glacjolodzy – specjaliści od wiecznej zmarzliny i lodowców, geolodzy i hydrolodzy – cały desant przedstawicieli wiodących instytutów naukowo-badawczych i laboratoriów Federacji Rosyjskiej.

Syberyjskie kratery (4)Początkowo badali największy krater, a potem jeszcze sześć mniejszych. Członkowie ekspedycji zbadali glebę wokół lejów, obejrzeli ich część wewnętrzną, pobrali próbki gruntu i lodu. Udało się także zejść na dno zagadkowych dziur, przeprowadzić pomiary promieniowania. Te ostatnie pozwoliły od razu odrzucić wersję o meteorytowym pochodzeniu jamalskich kraterów: lekko podwyższone tło radiacyjne, charakterystyczne dla miejsc upadku gości z kosmosu, tutaj w ogóle nie występowało.

Za to w powietrzu w rejonie kraterów czujniki zanotowały podwyższoną zawartość metanu. Na dnie leja jego stężenie okazało się niezwykle wysokie – 9,6%. Doprowadziło to uczonych do wniosku: na półwyspie doszło do eksplozji gazohydratów. Gazohydrat, to związek wody i metanu, występujący w stanie stałym, czyli inaczej mówiąc jest to lód, który zawiera metan.

Winę za to ponosi topnienie wiecznej zmarzliny, spowodowane globalnym ociepleniem. Zniknięcie podziemnego lodu doprowadziło do rozluźnienia gleby, co z kolei spowodowało wydostanie się na powierzchnię gazu, przez tysiąclecia zalegającego w głębinach półwyspu Jamalskiego. Uczeni porównują ten proces do erupcji wulkanu: pod ziemią, w miarę topnienia lodu, gromadził się metan, rosło ciśnienie. W końcu osiągnęło taką wartość, że wierzchnia warstwa skorupy ziemskiej nie wytrzymała nacisku, nastąpił wybuch i utworzył się lej.

Uczeni uprzedzają, że w najbliższym czasie na półwyspie mogą powstać nowe leje. Podziemia Jamału zawierają piątą część rosyjskich zasobów gazu, a ocieplenie klimatu nabiera dopiero tempa. Tajanie wiecznej zmarzliny i wybuchy metanu mogą zagrozić funkcjonowaniu przemysłu wydobywczego w regionie, a tym samym rosyjskiej gospodarce.

Jeśli temperatura średnioroczna na naszej planecie będzie nadal wzrastać, to podobne kratery mogą zacząć się pojawiać i w innych miejscach, stanowiąc zagrożenie dla miast Dalekiej Północy. Zapasy gazu na półwyspie jamalskim są oceniane na 14 000 km3 i zalegają głównie na głębokości około kilometra pod ciśnieniem do 500 atmosfer. Gdyby choć w jednym miejscu powstała możliwość wydostania się tych ilości na powierzchnię, powstałby nie tylko gigantyczny krater, ale i szybka zmiana klimatu planety. Metan jest bowiem gazem cieplarnianym o znacznie większym działaniu niż dwutlenek węgla. Jego pojawienie się w atmosferze w wielkich ilościach może doprowadzić do stopniowego ocieplenia, a to z kolei wywoła prawdziwą katastrofę ekologiczną.

Rating: 4.5. From 2 votes. Show votes.
Please wait...

Tagi: , , ,