Brak odpowiedzi  Dodaj komentarz


Żyjemy w zadziwiającym i zachwycającym czasie, który staje się coraz bardziej podobny do fantastyki powieści minionych lat. Dzisiejsze cuda techniki, pokazane komuś pół wieku temu, przeszłyby najśmielsze wyobrażenia każdego mieszkańca Ziemi tamtego okresu.

Postęp naukowo-techniczny rozwija się nieprzerwanie i tworzy wciąż nowe cuda. Śledząc badania uczonych nie trudno się zorientować, że ogromne perspektywy roztaczają się przed nanotechnologią oraz fizyką kwantową.

To tylko kwestia czasu

splatanie-kwantowe-teleportacjaDosłownie jeszcze wczoraj, zjawisko zwane teleportacją wywoływało ironiczny uśmiech sceptyków, którzy lokowali je w szufladzie z napisem „zjawiska paranormalne”, a już dzisiaj uczeni całkowicie zmienili swój stosunek do tego fenomenu. Niedawno o perspektywach i możliwościach teleportacji dyskutowali fizycy z Rosji i Słowacji. Są oni przekonani, że nie minie nawet ćwierć wieku, a błyskawiczny przekaz obiektów przy pomocy teleportów stanie się zwykłą rzeczywistością. Również przedstawiciele Rosyjskiego Centrum Kwantowego twierdzą, że wcześniej, czy później technologia teleportacji zostanie opanowana. Kto wie, może już w 2035 roku, albo i wcześniej?

Trzeba tylko wyjaśnić, że nie chodzi tutaj o fizyczną teleportację osób, jak wyobraża sobie większość ludzi: ot, ktoś wszedł do kabiny w Warszawie, a wyszedł w Nowym Jorku – ale o teleportację kwantową. Krótko mówiąc, jeśli chcemy teleportować pojedynczy atom, nie musimy przemieszczać go w przestrzeni – wystarczy przesłać na dowolną odległość informację o nim i przekazać innemu atomowi. Jak widać, droga od jednego atomu do kompletnego żywego organizmu jest długa, ale – jak mówi chińskie przysłowie – nawet najdłuższą podróż zaczyna się od pierwszego kroku.

Zwycięstwo nad przestrzenią, czy wyobraźnią?

Jak wspomnieliśmy, w dzisiejszych czasach chodzi o to, że wiązki kwantów można teleportować na hipotetycznie dowolnie wielkie odległości. Niezmiernie małe cząsteczki posiadają niezwykłą zdolność zachowania informacji o danym obiekcie i bez żadnych strat i zmian transportować je (te informacje) do dowolnego miejsca w przestrzeni.

Oczywiście, póki co jest to bardzo mały krok, ale w jakże słusznym kierunku. To już nie jest matematyczny model, ale realnie działające urządzenie. A przecież jeszcze niedawno teleportację uważano za absolutnie niemożliwą.

Teleportacja – zwyczajny środek transportu w przyszłości

technologia-teleportacjiPraktyczne zastosowanie efektu teleportacji posiada gigantyczny wymiar. Jest to i ograniczenie wydatków na przesył energii, i banalna oszczędność czasu na pokonanie drogi z punktu A do punktu B, i – jak zwykle, jeśli chodzi o przodujące technologie – zastosowanie militarne.

Niewyobrażalne korzyści może przynieść efekt teleportacji w dziedzinie podboju kosmosu. Do minimum zostanie skrócony czas transportu towarów między Ziemią i kolonizowaną planetą. Strumień ładunków dotrze błyskawicznie choćby do rejonu Plejad.

Jeśli uznać, że człowiek jest w gruncie rzeczy zbiorem atomów ułożonych w odpowiedni sposób, to teoretycznie możliwe jest przeteleportowanie się w przestrzeni. Nawet ostrożni naukowcy mówią, że chociaż w praktyce jest to bardzo mało prawdopodobne, to stwierdzenie, że nigdy nie będzie możliwe, byłoby bardzo ryzykowne

Niektórzy analitycy uważają jednak, że pojawienie się transportu teleportacyjnego nie jest wcale takie bliskie. Dopóki nie zaczną się wyczerpywać zasoby ropy naftowej, alternatywne środki transportu będą blokowane przez światowe potęgi naftowe.

Zabawne przypadki teleportacji

W naszych czasach nauka mówi o fizyce przestrzeni, o transporcie informacji kwantowej z prędkością większą od prędkości światła (praktycznie natychmiast), o splątanych cząsteczkach. Czasem jednak poza tą skomplikowaną i niezrozumiałą dla przeciętnego człowieka wiedzą pojawiają się relacje o cudach teleportacji, które pozwalają zwyczajnie wierzyć w niezwykłe właściwości czasoprzestrzeni. Niektóre przypadki bywają nawet zabawne.



  • Kiedy władzę w Rzymie objął cesarz Domicjan (I. wiek p.n.e.), znany ówczesny filozof Apollonios z Tyany ostro skrytykował jego zbrodnie i przepowiedział rychły upadek tyranii. Cesarz nakazał uwięzić filozofa, ale ten sam, dobrowolnie, udał się do stolicy, aby stanąć przed sądem. Apollonios odpowiadał na wszystkie zarzuty, a zakończywszy przemowę, w tajemniczy sposób, na oczach cesarza i zgromadzonych tłumów, zniknął z budynku sądu. O tej samej porze dnia pojawił się w Dikajarchii (miasto we Włoszech, obecnie Pozzuoli), pośród przyjaciół i daleko od Rzymu. Cesarz uznał, że Apollonios nie podlega jego władzy i zaniechał ścigania go.
  • Przypadek niezamierzonej teleportacji przytrafił się pewnemu Argentyńczykowi o nazwisku Carlos Diaz w styczniu 1975 roku. W drodze do domu mężczyzna źle się poczuł i dostał lekkich zawrotów głowy. Usiadł więc na ławeczce i przymknął oczy, żeby trochę odpocząć. Kiedy się ocknął, nie mógł poznać miejsca, w którym przebywał i zaczął wypytywać przechodniów, gdzie jest. Okazało się, że w niewiadomy sposób znalazł się prawie 500 mil od ławki, na której przysiadł!
  • Podobnie anegdotyczny przypadek teleportacji miał miejsce w Kazachstanie w 1948 roku. Mężczyzna przecenił najwyraźniej swoje możliwości i z lekka nadużył napojów wysokoprocentowych. Nie wiadomo dokładnie, ile wypił, ale po drodze poczuł nieprzepartą potrzebę snu. Jego zmęczenie musiało być wyjątkowe, jako że ułożył się tuż przy ogrodzeniu kolonii karnej (jeszcze w czasach stalinowskich). A kiedy się przebudził stwierdził, że leży za rzędami drutów kolczastych! teleportacja-w-chinachPrzeprowadzone dochodzenie wykluczyło możliwość przejścia na teren kolonii. Mężczyznę wypuścili na wolność, ale sposób, w jaki dostał się za druty, pozostał niewyjaśniony.
  • W ostatnim czasie (w 2012 roku) czary teleportacji i cuda kwantowych technologii zilustrował wypadek na skrzyżowaniu ulic w Chinach. Kamera zarejestrowała poruszającą się szybko furgonetkę i rikszę. Wydawało się, że samochód nieuchronnie uderzy w rikszę, kiedy w ostatnim momencie, dosłownie katapultując się z próżni, jakaś dziewczyna wyciągnęła biedaka spod kół i przeniosła na pobocze. A potem – jakby nigdy nic – oddaliła się z miejsca zdarzenia.

Z ostatnich miesięcy

Chińscy i kanadyjscy uczeni, niezależnie od siebie, prowadzili w bieżącym roku eksperymenty związane z przesyłaniem informacji zakodowanej w cząsteczkach światła. Jak informuje czasopismo „Nature Photonics”, kwantową teleportację udało się dokonać na odległość 30 km. Rezultaty eksperymentu wykazują, że kwantowa teleportacja na duże odległości jest technicznie możliwa. Uczeni mają nadzieję, że uda im się opracować nowe technologie, które usprawnią przekaz informacji zawartych w cząsteczkach elementarnych. (S.K.)

Rating: 4.3. From 12 votes.
Show votes.
Please wait…