1 odpowiedź  Dodaj komentarz

Niewielka wioska przy trasie Poznań – Toruń, leżąca 5 km od Mogilna, od 2000 roku stała się sławna na cały świat. Swoją popularność zawdzięcza tajemniczym kręgom pojawiającym się na polach zboża. Agroglify obserwowane w Wylatowie nie są wprawdzie tak efektowne, jak te w Południowej Anglii, ale wyróżnia je za to bardzo mały obszar występowania.

Mapa wylatowoPierwszy piktogram w Wylatowie został utworzony przez duży obiekt (UFO) w kształcie kuli w obecności świadka, mieszkańca wioski. Przebywał on wtedy na swojej działce budowlanej wykonując prace murarskie. Zauważył zbliżające się czerwone światło i mglistą, świetlistą kulę. Kula zbliżyła się, przelatując przez przewody elektryczne, jakby była wyłącznie światłem. W tym momencie cała okolica została pozbawiona prądu elektrycznego. Kula o średnicy ok. 20 metrów zniżała lot za każdym nawrotem prawie dotykając roślin na polu. Następnie z UFO wysunęły się długie „ramiona” z jasnymi, liliowymi, małymi kulami na końcach. Wyglądało, jakby źdźbła zboża kładły się na ziemię na skutek wyładowań elektrycznych. Widać było gwałtowne błyski, przypominające błyskawice.

Wylatowo stało się polskim centrum aktywności kręgów zbożowych. Latem 2002 roku polska grupa badawcza „Nautilus” spędziła w Wylatowie półtora miesiąca, aby badać zjawisko. Kierownikiem grupy był warszawski dziennikarz Robert Bernatowicz, założyciel Fundacji Nautilus.

Badacze z „Nautilusa” pilnowali podejrzanych pól wokół Wylatowa dzień i noc, na zmiany. Chcieli przez to wykazać, że tamtejsze piktogramy nie zostały spreparowane ani przez miejscowych dowcipnisiów, ani przez przyjezdnych. Dzięki temu udało się im uzyskać kilka bardzo spektakularnych zdjęć i nagrań wideo tzw. domeny próżniowej.

Domeny próżniowe, są to formacje o różnych kształtach, świecące różnymi kolorami i przemieszczające się w ziemskiej atmosferze. Zachodzą w nich wzajemne oddziaływania grawitacji i elektryczności. Pojawiają się w okolicach, gdzie powstają kręgi zbożowe. Zdjęcia polskich badaczy z Wylatowa są szczególnie cenne z tego względu, że pokazują domenę próżniową na niebie nocnym. Przez to zarówno natężenie światła, jak i kontrast są wyjątkowo bogate.

Tej domenie próżniowej towarzyszyły niebieskawe promienie światła, które kierowały się w stronę zboża i ludzi. Jest rzeczą interesującą, że zmieniały kierunek i zawracały w określonej odległości od materii żywej. W ciągu nocy powstał w tym miejscu nowy piktogram w zbożu.

Z licznych doniesień naocznych świadków wynika, że wiele kręgów zbożowych powstaje rzeczywiście według tej metody. To znaczy, punktem wyjścia jest zawsze krążąca nad polem domena próżniowa, która niczym konewka rozsiewa świetlne nici, odpowiedzialne za powstawanie piktogramów.

W związku z powyższym bardzo ciekawy jest też fakt, że w dawnych czasach ludzie z Wylatowa nie pozwalali wychodzić na te pola dzieciom mówiąc, że „mogą tam zostać porwane przez diabła i nigdy nie wrócić”. Prastara nazwa „Wylatowo” tej miejscowości wywodzi się od czasownika „wylatywać”. Cóż więc takiego wylatywało tutaj przed wiekami?

Badacze z Nautilusa przeprowadzali też w Wylatowie pomiary w kręgach zbożowych, które porównywane były z wynikami badań piktogramu koło Berlina. W obu przypadkach odkryto na zbożowych kręgach czysty krzem. Piasek na polu, czyli SiO2, zawiera krzem, ale jest on związany z tlenem. Aby uzyskać czysty pierwiastek Si w postaci krystalicznej potrzebna jest wysoka temperatura rzędu 1400 stopni. Wynika z tego, że ziemia podczas tworzenia kręgów była rozgrzana do takiej temperatury, chociaż zboże nie uległo spaleniu. Stwierdzono też znaczące anomalie grawitacyjne.

Zainteresowanie piktogramami w Wylatowie zaczęły też wykazywać kręgi wojskowe. Polscy badacze obserwowali podczas swego pobytu w tej miejscowości, jak wojskowe samoloty regularnie zniżały lot nad polami z kręgami zbożowymi. Rzecznik dowódcy polskiego lotnictwa wojskowego i obrony powietrznej kraju zaprzeczał początkowo, jakoby w pobliżu znajdowała się baza lotnicza, a polskie lotnictwo robiło jakiekolwiek badania związane z fenomenem kręgów zbożowych. Ponieważ na zdjęciach wykonanych przez badaczy wyraźnie widać było MIGi-21, które w obrębie NATO były używane tylko przez kraje dawnego Układu Warszawskiego, nie mógł się tłumaczyć obecnością w polskiej przestrzeni powietrznej samolotów państw zachodnich.

Wypowiedzi oficerów pozwalają przypuszczać, że wojsko ma tutaj coś do ukrycia. Są dwie możliwości:

-Kręgi zbożowe są wynikiem działania technologii, która jest tajna, ale o której istnieniu wojsko doskonale wie.
-Wojsko nie ma pojęcia, kto albo co te kręgi wykonuje, ale je obserwuje. Nie wiadomo jednak, jak tę aktywność ukryć, aby rzecz całą utrzymać tajemnicy.

Ponieważ kręgi zbożowe same w sobie, nawet jeśli są jeszcze nie wyjaśnione, nie mają znaczenia dla „obronności kraju”, wobec tego musi chodzić o stojącą za nimi technologię.

Zainteresowanie zjawiskiem kręgów zbożowych wykazywane przez armie wielu krajów potwierdza więc pośrednio autentyczność tego fenomenu.  

Rating: 5.0. From 1 vote. Show votes.
Please wait...

Tagi: , , , , , , , , , , ,