Czarna dziuraCzarne dziury znamy głównie z filmów science fiction, gdzie mają najróżniejsze zastosowania. Czasem niszczą wszystko co wleci w ich zasięg, czasem teleportują statki kosmiczne w odległe rejony galaktyk, a czasem mają właściwie niejasną funkcję, ponieważ postać, lub jej środek transportu który wpadnie do środka znika, ale nie jest powiedziane, czy zginął, czy może ma jeszcze szansę wrócić (zazwyczaj kończy tak główny czarny charakter pozostawiając naszej wyobraźni, czy przeżyje spotkanie z „wielką pustką”, czy też nie).

Powodu takiego przedstawiania ich można szukać w tym, że zjawisko nie zostało jeszcze dobrze zbadane, a kilkadziesiąt lat temu było praktycznie tylko nazwą.

Oczywiście już wtedy pojawiało się wiele prawdopodobnych, lub całkiem bliskich prawdy teorii, jednak brakowało środków na potwierdzenie ich.

Współczesne badania wykazały, że w czarnej dziurze krzywizna czasoprzestrzeni staje się nieskończona tak, jak i oddziaływanie siły grawitacji. Ciężko jednak powiedzieć skąd dokładnie biorą się tam te zjawiska. Kosmos nie jest jeszcze przez nas dobrze zbadany i prawdopodobnie nigdy nie będzie. Jest nieskończony, więc nie da się dotrzeć w każdy jego zakątek. Jednak czasami to, czego szukamy samo do nas przychodzi – czarne dziury pojawiły się na Ziemi...

Jest to kolejny temat pomijany przez media. Szkoda, ponieważ wydaje się ciekawy i jeśli wierzyć teoriom badaczy - ma wpływ na cały nasz klimat.

Ziemskie czarne dziury, pojawiają się w formie wirów – głównie mówi się o tych oceanicznych. Ich wielkości różnią się od siebie, ale mogą osiągać nawet 150km średnicy. Czy coś tak dużego nie powinno być dokumentowane, badane i omawiane w mediach? Przecież wiry nie znikają po kilku minutach. Można spokojnie odnaleźć je i znaleźć czas na filmowanie, fotografowanie, czy nawet zrobienie reportażu na ich temat. A jednak mówi się o nich tak sporadycznie, że prawie nikt nie ma pojęcia, że stale występują na naszych wodach.



Jak działa wir?

Mechanizm wiru możemy zaobserwować nawet w płytkiej wodzie – w rzece, lub na codzień w zlewach, wannach, itp. Wszystko, co znajdzie się w jego obszarze zostaje wciągnięte pod powierzchnię wody. Niewielkie wiry nie są niebezpieczne. Zazwyczaj poczujemy tylko ruch wody. Czasami może ona lekko pociągnąć nas za sobą. To wszystko.

Inaczej sprawa ma się w przypadku głębokiej wody, a co dopiero oceanu, którego głębiny są większe, niż wysokości gór ponad poziomem morza.

Naukowcy badający prądy oceaniczne zajęli się opracowywaniem modelu matematycznego mającego opisać powstawanie i poruszanie się wirów oceanicznych – przewidywanie, gdzie pojawi się niebezpieczeństwo umożliwiłoby statkom i innym jednostkom uniknięcie go – kontakt z takim zjawiskiem ma zwykle tragiczny finał.

Co ciekawe: obliczenia wykorzystywane przy badaniach wirów idealnie pasują do tych stosowanych przy badaniach kosmicznych czarnych dziur. Zjawiska różni oczywiście środowisko i skład, jednak cząsteczki wody na granicy wiru zachowują się tak, jak fotony wpadające w czarne dziury. Składy chemiczne wewnątrz i poza obrębem zjawisk różnią się, chociaż w przypadku wiru wydaje się, że jest to tylko woda, więc na pierwszy rzut oka nic nie powinno się tu zmieniać. Po przebadaniu wody z wiru i okolicznej widzimy różnicę zasolenia, składu chemicznego, odnajdujemy mikroorganizmy, itp. Wynika to z tego, że wiry mogą się przemieszczać, a to co zabiorą ze sobą, niosą jeszcze przed długi czas. Szybkość transportu, to aż 1,3 miliona metrów sześciennych na sekundę.

Zjawiska tego typu nie powstają tylko w wodzie. Podobne wiry znajdujemy również w powietrzu, w naszej atmosferze i poza nią. Każdy z nich składa się zarówno z samego wiru, jak i otaczającej go obręczy. Tworzy się ona w miejscu, gdzie cząsteczki nie są już wciągane do środka, ale nie mogą też odlecieć, ponieważ siła przyciągania już na nie działa. W przypadku wiru wodnego, obręcze pozwalają na poznanie jego dokładnego rozmiaru – korzysta się tu ze zdjęć satelitarnych.

Wydostanie się z każdej z tych pułapek jest tak samo mało prawdopodobne, ale badania nad nimi są wyjątkowo ważne. Według specjalistów, wiry wpływają na kształtowanie się klimatu na Ziemi. Dokładne poznanie ich mechanizmów ułatwiłoby nam przewidywanie zmian klimatycznych, a więc i przygotowanie się na nie. Dzięki temu można by zabezpieczać się na tych terenach, gdzie faktycznie będzie to potrzebne, a inne obszary mogłyby w tym czasie inwestować w rozwój. Również zniszczenia byłyby o wiele mniejsze, jeżeli moglibyśmy dobrze przygotować się na klęski żywiołowe i nagłe zmiany klimatu.

Badacze zajmujący się ziemskimi „czarnymi dziurami”, to:

-prof. George Haller z Politechniki Federalnej w Zurychu
-prof. Francisco Beron-Vera z Uniwersytetu w Miami
-prof. Josefina Olascoaga

Aktualnie

Liczba wirów na Oceanie Południowym rośnie, co skutkuje przenoszeniem mas ciepłej, słonej wody w kierunku północnym. Może to łagodzić negatywny wpływ topniejących lodowców z Bieguna Południowego. Podejrzewa się również, że to wiry są odpowiedzialne za ekstremalną pogodę w okolicy Japonii.

Czarna dziura powietrzeNaukowcy zwracają uwagę, że skoro wiry transportują mikroorganizmy i inne cząsteczki, znaczy to, że są stabilne. Nie „gubią” wody, z której się składają. Wiry o typie czarnej dziury zachowują swój skład przez ok. rok. Właściwie obecność wirów może wytłumaczyć pojawianie się wielu organizmów w strefach, w których nigdy nie były spotykane. Być może nawet przyczyniły się one do wytworzenia nowych gatunków, lub transportowały pierwsze stworzenia na niezamieszkane tereny dając początek ich późniejszej ewolucji i przekształcaniu się w formy lądowe. Często przecież mówi się, że wszyscy pochodzimy z oceanu, ale ewolucja pozbawił nas płetw, skrzeli i innych narządów, które zastąpiła tymi potrzebnymi do życia na lądzie.

Rotacja wirów może ulegać zatrzymaniu na kilka miesięcy. Po tym czasie zaczyna się znowu. Znane nam wiry przenoszą ilości wody porównywalne z tą, którą transportują największe prądy oceaniczne. Co ciekawe – wiry na południowym Atlantyku tworzą się w okolicy miejsca anomalii pola magnetycznego Ziemi (South Atlantic Anomaly) – miejsca o osłabionym polu magnetycznym, jednak naukowcy doszukują się raczej ich związku z działaniem prądu oceanicznego Agulhas.

Wiry powietrzne – są mniej znane, ponieważ rzadziej korzystamy z transportu na takich wysokościach, a badanie wirów powietrznych jest o wiele trudniejsze, niż w przypadku wodnych z racji tego, że do tych pierwszych ciężko się zbliżyć – nie dysponujemy wieloma dobrymi do tego środkami transportu.

Wir powietrzny wygląda, jak wielkie oko cyklonu. Może on transportować masy powietrza, jednak ciężko powiedzieć coś konkretnego, ponieważ wiemy o nim jeszcze mniej, niż o wodnych odpowiednikach.

Rating: 4.0. From 1 vote. Show votes.
Please wait...
Tagi: ,